Prawo i Sprawiedliwość – Partia każdego Polaka

Co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość, że wygrało wybory w 2015 roku? Odwołało się po prostu do woli ludu.

Najpierw wprawdzie samo tę wolę wykreowało. Ale później sprawnie je wypełniło. Pamiętamy słowa Stefana Kisielewskiego o socjalizmie, który bohatersko rozwiązuje problemy, które sam stwarza? PIS korzysta z podobnej taktyki.

Walczy przeciwko elitom, nieustannie podpiera granicę przed napływem imigrantów, zabiera bogatym i daje biednym. Wypina przy tym dumnie klatkę, wydobywa miecz z pochwy i krzyczy na cały głos „Polska!”. W taki sposób, że pracujący Polak, który nie zachorował jeszcze na „europejskość”, mówi „wchodzę w to!”.

PIS zdobywa głosy na zasadzie kontrastu. W dokładnie taki sam sposób, jak czyniła to Platforma Obywatelska. Podzieliła ona Polskę na dwie części. Jedna strona miała być w ich mniemaniu nowoczesną, europejską wyspą, pełną tolerancji i wolności, a druga zacofanym ciemnogrodem, ubranym w berety, prowadzoną przez samozwańczego lidera na czarnym kucu. Jasne, że każdy wolał utożsamiać się z pierwszą stroną. I gdyby koalicja PO z PSL rozkradała Polskę w wolniejszym tempie, długo jeszcze nikt by się nie zorientował, że ta wyspa tonie pod własnym ciężarem.

PIS kreuje inne dwie strony. Po jednej jest Polska, spokój, dobrobyt, niedzielny ciepły rosół, a po drugiej Europa pełna biegających w negliżu gejów i lesbijek, chaos, zabójcza wielokulturowość, żądne krwi elity, zdradzieckie mordy i zimne sushi. Podkreśla także, że są tylko dwie strony. My i oni. Nie ma nikogo, kto byłby z dala od tych dwóch grup i miał inny pomysł na Polskę. I te populistyczne zagrywki co gorsza się sprawdzają.

Bo PIS daje 500+ i wyprawki do szkoły. Bo nie kradnie. Bo trzyma z daleka złodziei z PO. Bo nie wpuszcza nierobów idących po socjal. Bo są patriotami i chcą dobrze dla Polski. Ale czy ktoś zdaje sobie sprawę, że to są tylko puste słowa, frazesy nie mające żadnego znaczenia?

Będąc konsekwentnym muszę zacytować po raz kolejny Kisiela – „Socjalizm to mitologia dla mas”. I tak jedni i drudzy zrobili sobie bożków, wielbią ich i wysławiają, broniąc ich i atakując bożków z obcej mitologii. Przypomnę jednak, że ludzie wierzyli w mity dopóki nie przyszła nauka. Dzięki niej nagle piorun stał się już zwykłym wyładowaniem elektrostatycznym, a zaćmienie słońca nic nie znaczącym astronomicznym zjawiskiem.

Może już teraz przyszedł czas, aby otworzyć oczy i zamiast bronić swoich bożków, metodologicznie skupić się na tym, co PIS tak naprawdę wyprawia? Wyłączyć reżimową telewizję i zobaczyć, że pieniądze, które dostajemy z 500+ są po części nasze, że zaczynami płacić karne podatki za sukcesy w pracy, a imigranci chyłkiem zaludniają ulice większych miast?

5
Komentarze:

Andrzej J.

Kaczyński ma konkretną wizję ustrojową. Wizję z punktu widzenia 21 wieku kuriozalną w swym anachronizmie, ale jeśli się jest jak Kaczyński molem książkowym z głową zapchaną wizjami sprzed 100 lat to sprawa wygląda inaczej. Wizja Kaczyńskiego to państwo maksymalnie scentralizowane, w którym wszystko zależy od jednego ośrodka władzy. Kaczyński nie kryje swojej wrogości wobec wszystkich niezależnych od niego ciał – np. samorządów czy sądów. On chce je złamać i sobie podporządkować, co z żelazną konsekwencją realizuje. Nie na darmo PiSowska propaganda wszędzie widzi korupcję i układy. Kaczyńskiemu wydaje się, że sprawny ośrodek centralny będzie działać na dobra ludu – zainterweniuje… Czytaj więcej...

blogierka

No proszę- pierwszy raz natrafiam na bloga o polityce i na wspi z którym się w 100% zgadzam!

Monika Dudzik

Mnie przeraża to, co PiS wyrabia pod płaszczykiem udawanej troski o kraj. Dramat. Obawiam się jednak, że to wciąż za mało, aby ludzie nabrali rozumu. Straszne jest to, że po pierwsze: wybory mają gdzieś, a po drugie – u nas nie głosuje się na kogoś, głosuje się przeciwko czemuś.

pożeram strony

Ja na przykład jestem oszołomiona, że ludzie nie rozumieją, że 500+ to kasa zabrana z ich portfeli. Gdy mówię to głośno, pytają się czy ja jako mama dwójki dzieci pobieram – pobieram, bo ktoś mi to zabrał – logiczne. Powiem jednak tak: świetnie radziłam sobie bez tej kasy…